• White Facebook Icon
  • White Instagram Icon
  • White YouTube Icon

Co to jest USPA?

Pewnie zdarzyło Ci się gdzieś usłyszeć lub przeczytać na skydivingowym forum nazwę USPA. Często w parze z tym tematem pojawiają się spory, różnice zdań i nieścisłości. Czym jest więc to USPA i dlaczego wywołuje w Polsce tyle kontrowersji? 

fot. uspa.org

 

USPA to akronim od United States Parachute Association. Jak więc sama nazwa wskazuje jest to spadochronowe stowarzyszenie Stanów Zjednoczonych. Powstało w 1946 roku w Mineola w stanie Nowy York, a więc ma już 72 lata. W maju 2006 roku, w związku z 60. rocznicą, USPA przeniosła się do nowej siedziby w Fredericksburg w stanie Wirginia.

Obecnie USPA liczy ponad 38 000 członków. Członkowie ci, robią około 3,2 miliona skoków rocznie na ponad 220 strefach.

 

USPA określa swoje cele jako:
- promowanie bezpiecznego skakania poprzez szkolenia, licencjonowanie i programy kwalifikacji instruktorów

- zapewnienie odpowiednich miejsc na skoki spadochronowe na lotniskach

- promowanie zawodów i współzawodnictwa

 

Formalnie USPA jest organizacją non-profit i współpracuje z lokalnymi, stanowymi i federalnymi urzędnikami rządowymi, w tym z FAA, Kongresem Stanów Zjednoczonych, departamentami transportu publicznego i ustawodawcami. Wydane przez USPA licencje spadochronowe są uznawane na arenie międzynarodowej za pośrednictwem Federation Aeronautique Internationale (FAI), która nadzoruje wszystkie sporty lotnicze.

 

 

W praktyce USPA jest więc organizacją działającą na całym świecie, tworzącą zasady bezpieczeństwa w sporcie, programy szkoleń instruktorów i nowych skoczków, a także system wydawania licencji i uprawnień. Dodatkowo zrzesza strefy na całym świecie, określając im sposób organizowania skoków i działania strefy.

 

Moim zdaniem głównymi zaletami USPA jest jej zorganizowanie. Kontakt mailowy jest szybki i łatwy, a staff bardzo miły i pomocny. Pisałam już kilkukrotnie zapytania do nich, na przykład odnośnie zaleceń i bezpieczeństwa, a odpowiedź dostawałam bardzo szybko, miłą, merytoryczną i fachową.

Sam proces wydawania i przedłużania licencji również jest bardzo prosty i sprawnie zorganizowany. Dodatkowo USPA posiada bardzo przejrzystą stronę internetową, na której łatwo znaleźć wszystkie niezbędne informacje. Co roku publikuje bezpłatnie w formacie PDF swój SIM (podręcznik o skydivingu ogólnie, licencjach, bezpieczeństwie itd.) i IRM (książka opisująca wszystkie uprawnienia instruktorskie, wymagania, egzaminy itp.). SIM istnieje również w formie bezpłatnej aplikacji na telefon, gdzie dodatkowo zamieszczony jest słownik wszystkich spadochronowych słów i terminów. Jest jeszcze oczywiście Parachutist, czyli miesięcznik wysyłany za darmo wszystkim członkom, w którym znajduje się często bardzo ciekawe artykuły oraz Para Gear, czyi coroczna katalog z opisem chyba wszystkich dostępny na rynku sprzętów. ;)

Dla mnie jednak najważniejszym plusem jest to, że podróżując po różnych zagranicznych strefach, wszędzie spotykam te same zasady bezpieczeństwa, moja licencja wszędzie jest tak samo ważna i respektowana, a strefa podchodzi do mnie z zaufaniem, że jestem wyszkolona, według znanych im zasad. 

Minusami z kolei są opłaty i to nie takie małe. Osobno opłaca się członkostwo ($78), wydanie każdej z licencji ($36) i coroczne odnowienie ($66). Drugim minusem, może dla niektórych być to, że wszystkie dokumenty i kontakt z USPA odbywa się tylko w języku angielskim. Chociaż po internecie krążył gdzieś kiedyś SIM przetłumaczony na język polski. ;)

 

W Polsce sytuacja USPA i opinie o niej są bardzo ciekawe.  Z jednej strony większość skoczków (szczególnie instruktorów) zdaje sobie sprawę, że USPA niejako wyznacza standardy bezpieczeństwa na całym świecie i często na jej zalecenia się powołują. Jest trochę takim słownikiem PWN wsród innych słowników języka polskiego. Z drugiej jednak panuje w Polsce dość mocny patriotyzm w zakresie szkoleń i licencji, ,,no bo po co wydziwiać z jakąś tam USPA, skoro mamy nasze polskie ŚK i ULC". Sam ULC za bardzo nie umie określić swojego stanowiska w sprawie USPA. O ile jej licencje są w całym kraju respektowane na równi z polskimi, to co do uprawnień instruktorskich i szkoleń według programu USPA, ULC się nie wypowiada i nie próbuje sprecyzować przepisów, które do jednoznacznych zdecydowanie nie należą. Mimo to wielki spór między przeciwnikami i zwolennikami USPA trochę mnie śmieszy, ponieważ różnice w programach szkoleń USPA i ULC są w rzeczywistości bardzo niewielkie i bazują na podobnych założeniach. W Polsce tylko jedna strefa zdecydowała się na bycie strefą członkowską USPA, co oczywiście budzi spore kontrowersje w całym kraju.

 

Członkiem USPA może zostać każdy, wystarczy zarejestrować się online albo wypełnić jednostronny formularz z ich strony internetowej i uiścić opłatę. Od tego czasu otrzymacie swój numer członkowski i co miesiac będziecie otrzymywać numer Parachutista. Aby zdobyć licencje trzeba u instruktora USPA zdać test pisemny i praktyczny oraz uzupełnić niezbędne dokumenty. Osoby, które skoczkami jeszcze nie są, mogą zrobić oczywiście kurs AFF na strefie członkowskiej USPA i od początku swojej drogi w skydivingu posiadać licencję USPA.

Czy warto jednak, mając już na przykład polskie ŚK, dodatkowo dołączać do USPA? Myślę, że to zależy.

 

Dla kogo jest członkostwo USPA?

 

1. Dla osób często podróżujących po zagranicznych strefach.

 

Czyli to uczucie, kiedy podchodzicie do manifestu, pokazujecie licencje USPA i nie słyszycie żadnych dodatkowych pytań, ani wątpliwości, ponieważ w przeciwieństwie do na przykład polskich licencji, amerykańskie są znane, używane i wydawane na całym świecie. Strefy członkowskie posiadają także wgląd do systemu, gdzie znajdą wszystkie niezbędne o was informacje.

 

2. Dla osób zainteresowanych skydivingiem ogólnie, nowinkami i chętnie poszerzających wiedzę w tym temacie

 

USPA udostępnia bardzo wiele ciekawych artykułów i publikacji dotyczących bezpieczeństwa, sprzętu i skoków generalnie, fajnie od czasu do czasu po nie sięgnąć.

 

3. Dla osób chcących rozwijać się w tym sporcie

 

Jeśli zależy wam na rozwoju, to szybko zorientujecie się, że materiały w języku polskim mogą nie wystarczyć i warto zapoznać się z tymi wydanymi przez USPA właśnie.

 

Komu członkostwo USPA będzie raczej nieprzydatne:

 

1. Osobom, dla których język angielski jest równie zrozumiały jak język rotokas.

 

USPA jest organizacją amerykańską, a co za tym idzie, wszystkie materiały występują tylko w angielskiej wersji językowej. Osobom, które nie znają tego języka chociażby w małym stopniu, USPA niestety może okazać się całkowicie nieprzydatna. Przeglądanie publikacji USPA jest natomiast świetną możliwość dla osób, chcących podszkolić się i udoskonalić swój język angielski, szczególnie ze słownictwa typowo skydivingowego.  

 

2. Osobom, które nie mogą przeznaczyć zbyt wiele budżetu rocznie na skoki spadochronowe/które skaczą raczej rzadko i okazjonalnie.

 

Jeśli macie wybór wydać 400 zł na opłaty USPA albo na 4 skoki to zdecydowanie polecam 4 skoki. Nic nie jest tak ważne w tym sporcie jak systematyczność i rozwój. 

 

3. Osobom, które są pewne, że nie będą nigdzie podróżować i wyjeżdżać za granicę w celach skydivingowych.

 

Chociaż zawsze będę zachęcać do podróżowania i poznawania innych stref, to jeśli z jakichś powodów nie zamierzacie tego robić i wszystkie swoje skoki wykonać w granicach Polski, to licencja USPA nie będzie wam niezbędna.

 

 

Myślę, że niezależnie, czy zdecydujecie się zostać członkiem USPA, czy zostaniecie tylko przy swoich polskich licencjach, warto znać USPA. Jest to na pewno kopalnia wiedzy i bezpieczeństwa (których niestety żadna polska instytucja nam nie zapewnia). Z wielu ich zasobów możecie korzystać zupełnie za darmo. A na pewno lepiej zamiast uczestniczyć w jałowych dyskusjach na facebooku, zawierających często błędne informacje i jedynie przypuszczenia komentujących, lepiej otworzyć SIM i po prostu przeczytać. :)

 

 

A na koniec... ciekawostka ;)

Pierwszy numer Parachustista został wydany w 1957 przez PCA (poprzednika USPA). Był on w formie newslettera informującego o nowościach w sporcie. Z czasem jego forma ewoluowała i mniej więcej od lat 90. możemy oglądać go w takiej formie jak teraz.

 

Please reload