• White Facebook Icon
  • White Instagram Icon
  • White YouTube Icon

Wirtualny skydiving

W tym roku miałam okazję skakać już na kilku strefach, zobaczyć różne układalnie, samoloty, różne rozwiązania systemowe i w planowaniu. I byłam pewna, że nic nadzwyczajnego mnie już na polskich strefach nie zaskoczy. A zaskoczyło. Dlatego dziś post trochę inny - nie o lataniu, spadochronach i bezpieczeństwie, a o... nowoczesnej technologii. Zapraszam. :)

 

 

Moja wcześniejsza wiedza i opinia o technologii Virtual Reality szczerze powiedziawszy nie była zbyt entuzjastyczna. Wiedziałam, że coś takiego jest, ale wydawało mi się, że to bardziej zabawa dla 10 latków, a nazywanie to "wirtualną rzeczywistością" to lekkie nadużycie, bo to przecież oglądania filmu tak samo jak do tej pory, tyle, że z bliska. No i to w zasadzie tylko kolejna rozrywka, więc po co tym w ogóle sobie zawracać głowę. 

 

Nie inaczej pomyślałam, kiedy po przyjeździe do Sky Campu, zobaczyłam plakat z informacją o możliwości przetestowania technologii VR właśnie. Jednak namówiona przez Martę założyłam gogle, włączyłam film... i kompletnie zmieniłam zdanie. ;)

 

 

 

W goglach przede zaskoczyła mnie czułość obrazu na każdy mój ruch i to, że naprawdę wszystko odczuwa się bardzo realnie. W pewnym stopniu naprawdę możemy wyobrazić sobie, że to my wyskakujemy z samolotu i lecimy. Od razu włączyłam wideo z Jastarni, do której wybieram się w przyszłym tygodniu. Fajnie było jeszcze przed pierwszym skokiem w tym miejscu rozejrzeć się po okolicy i przyjrzeć stosunkowo niewielkiemu lotnisku. No i utwierdzić się w przekonaniu, że tam naprawdę jest wyjątkowo pięknie! Potem gogle pokazałam Michałowi i Tomkowi. Mieliśmy mnóstwo śmiechu oglądając się nawzajem, rozglądających się wokół, z ogromnymi bananami na twarzy. Co ciekawe, każdy z nas odruchowo wykonywał wszystkie czynności tak, jakby skakał naprawdę. Od razu pomyślałam, że jest to świetna opcja na jesienne i zimowe imprezki, kiedy wszyscy są wyjątkowo spragnieni skakania. Można w ten sposób bawić się wieczorami z zarówno skaczącymi, jak i nieskaczącymi znajomymi. 

 

 

 

Radość z gogli na pewno odczują skoczkowie z niewielkim jeszcze doświadczeniem. Kto, mając 20 czy 30 skoków, nie chciałby polecieć w big wayowej formacji albo epickim tracku na sunset? :) W ten sposób możemy poznać wiele styli latania i wybrać drogę, w której chcemy w spadochroniarstwie się rozwijać.  

 

Warto również wspomnieć o wartości edukacyjnej jaką nieść może zastosowanie gogli VR przy szkoleniu studentów i młodych skoczków. Od zapoznania się z przebiegiem skoku, poprzez naukę budowania rundy i poprawnego lądowania. Jakie moje pierwsze skoki byłyby mniej stresujące, gdybym mogła wcześniej na spokojnie przypatrzyć się otwartej czaszy i wiedziała do czego te wszystkie linki i uchwyty służą i jak to wszystko dokładnie ma wyglądać. ;)

 

 

 

Gogle dostępne są stacjonarnie na strefie spadochronowej Sky Camp. Tam można je wypróbować i pobawić się możliwościami wirtualnej rzeczywistości. 

VR doświadczyć może każdy również w domu. Wystarczy smartfon, przygotowana przez Sky Camp ogólnodostępna playlista filmów w 360° na YouTubie oraz gogle, które dostępne w internecie są już od około 10 zł. Z internetu można pobrać także darmowy szablon do wykonania gogli samodzielnie.

 

 

Bardzo cieszy mnie wykorzystywanie nowoczesnych technologii w poprawie bezpieczeństwa i jakości szkoleń oraz promowaniu sportu. Czy to będzie rewolucja w spadochroniarstwie? Pewnie od razu i na wielką skalę nie. Tym bardziej super, że niektórzy podejmują się takich tematów, mimo że początki wdrażania ich do najłatwiejszych pewnie nie należą. Ja będę trzymać kciuki i kibicować każdej podobnej inicjatywie. W końcu halo, czas skończyć z przestarzałymi nalotami w mentalności spadochronowej i wreszcie zrobić porządny krok naprzód! :)

 

 

WIĘCEJ O TECHNOLOGII VR W SKY CAMP ----> KLIK

 

 

 

Please reload