• White Facebook Icon
  • White Instagram Icon
  • White YouTube Icon

Moje wrażenia z 9. Nocy w Instytucie Lotnictwa!

W minioną niedzielę okazję miałam odwiedzić Warszawę, aby wziąć udział w wyjątkowym wydarzeniu - dziewiątej już Nocy w Instytucie Lotnictwa. Jeśli ciekawi jesteście jak wygląda cały event i jakie są moje wrażenia z piątkowego wieczoru to zapraszam do przeczytania. :)

 

 

Szczerze powiedziawszy ja o tym wydarzeniu nigdy wcześniej nic nie słyszałam. I chociaż nie jestem z Warszawy, w którym ono się corocznie odbywa, to jako uczestnik od kilku tego lotniczego świata, chyba powinno mi coś się o uszy obić. Tak czy owak, o evencie dowiedziałam się z chwilą, kiedy otrzymałam maila od jednej z organizatorek, czy zechciałabym wziąć udział w panelu dyskusyjnym w ramach niego organizowanym.  Moje zdziwienie było wielkie, kiedy przeczytałam w nim, że nadchodząca edycja będzie już dziewiątą, a w ubiegłym roku instytut odwiedziło aż ponad 37000 osób. Możecie mnie zlinczować, ale o istnieniu instytutu lotnictwa również wcześniej pojęcia nie miałam. 

 

 

 W dniu wydarzenia, w celu zostawienia auta na wewnętrznym parkingu dla gości, musiałam przybyć dość wcześnie, w momencie kiedy wszyscy wystawcy dopiero przygotowywali swoje stanowiska. Miało to jednak swój duży plus, bo po kupieniu kubka gorącej kawy mogłam się przespacerować i w pięknym jeszcze słońcu obejrzeć cały teren instytutu i wszystkie wystawiane atrakcje. Teren instytutu okazał się dość spory. Pośród wielu budynków jedna główna alejka i odchodzące od niej mniejsze. Trochę jak kampus uniwersytetu. Na końcu niebieski płot, który oddzielał granicę instytutu od tych Lotniska Chopina. Pooglądać więc można było terminale i kołujące samoloty pasażerskie. 

 

 

Samych atrakcji podczas wydarzenia nie brakowało. Były oczywiście pokazy lotnicze, mnóstwo samolotów, kosze balonów, modele... Wszystko co związanego z lotnictwem można sobie wyobrazić. Cała lista stoisk jest dostępna na stronie internetowej wydarzenia. Ja szczególnie dobrze bawiłam się na żyroskopie i symulatorze lotu spadochronem. Na miejscu sprawdzić można było się również w symulatorach lotu samolotami oraz podczas skoku spadochronowego w wirtualnej rzeczywistości Sky Campu. O tej technologii pisałam już wcześniej TUTAJ.

 

 

Częścią dla której ja do Warszawy przybyłam były oczywiście wykłady. Odbywały się one w auli najnowocześniejszego budynku całego instytutu. Mimo tłumu ludzi w budynki i ogólnego zamieszania, które zazwyczaj towarzyszą tego typu wydarzeniom, organizacja była dość sprawna. Jako wykładowca do dyspozycji miałam pomieszczenie, w którym na spokojnie mogłam się przebrać, przygotować oraz zostawić rzeczy. Korzystać mogłam również ze specjalnie stworzonej strefy z przekąskami i napojami.

 

 

Panel odbył się z chwilowym poślizgiem, co mi akurat było na rękę, bo jeszcze chwilę przed 19:30 biegałam w górę i dół po całym instytucie (tak, zgubiłam się) i próbowałam wytłumaczyć ochroniarzowi, że nie jestem szaleńcem siłą próbującym dostać się na aulę. Dzięki temu po wejściu na scenę, byłam cała czerwona i po zobaczeniu ilości osób na widowni - dodatkowo zestresowana. Ale postanowiłam wziąć dwa głębokie wdechy i cała rozmowa przebiegła raczej sympatycznie i na luzie. :) 

 

Jak już wcześniej w social mediach pisałam - zaproszenie mnie do grona tak fantastycznych kobiet, to dla mnie ogromny zaszczyt i wyróżnienie. Wraz ze mną na auli zasiadały pani kapitan Adelajda Szarzec-Tragarz - pierwsza pilotka polskich linii lotniczych, pilot Agata Nykaza z Grupy Akrobacyjnej Żelazny, porucznik pil. Katarzyna Tomiak-Siemieniewicz i porucznik pil. Mariola Andrasik oraz Olga Buława - przesympatyczna stewardessa i finalistka konkursu Miss Polski!

 

Dodatkowo, po naszym panelu, koleje wystąpienie należało do pana generała Mirosława Hermaszewskiego, który kilkukrotnie wspomniał mnie w swoim wystąpieniu! 

 

 

Po wystąpieniu ochłonąć poszłam zaczerpnąć świeżego powietrza na przepięknym tarasie widokowym, z którego z jednej strony jest widok na panoramę Warszawy, z drugiej zaś na port lotniczy. 

 

 

Jak później na Facebooku wyczytałam, tegoroczną edycję eventu odwiedziło aż 43000 osób! I wiecie co? Ja się wcale nie dziwie. To świetne wydarzenie nie tylko dla wszystkich miłośników lotnictwa - tak naprawdę każdy znajdzie na nim coś dla siebie. Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak go wam polecić i zaprosić do odwiedzenia instytutu w przyszłym roku!

 

 

 

 

Please reload