Czy na skydivingu można zarobić?

Jesteś w sporcie od kilku lat i zastanawiasz się co zrobić, żeby zamiast płacić strefie za skoki to ona zaczęła płacić tobie? A może przymierzasz się nad kursu AFF i chciałbyś wiedzieć, czy zainwestowane miliony mają szanse w przyszłości się zwrócić? I czy powiedzenie "wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu" w przypadku skydivingu ma szanse być prawdziwe? Zapraszam do poczytania :)




Jakie zawody związane ze skydivingiem można wykonywać?


Kamerzysta


Kamerzysta lub cameraman to osoba, która uwiecznia skoki tandemowe*, wyskakując przy instruktorze i pasażerze z samolotu. Fucha ta wydaje się mieć stosunkowo niski próg wejścia w porównaniu do innych spadochronowych zawodów. Przede wszystkim, aby ją wykonywać nie potrzeba żadnych oddzielnych uprawień, poza oczywiście, wymaganymi do skakania z kamerą, 200 skokami na koncie. Chociaż od czasu do czasu w Polsce i zagranicą pojawiają się kursy, które przyuczyć mają do zajęcia kamerzysty, to nie są one żadnym prawnym wymogiem. W tym fachu najważniejsze są umiejętności, które nabyć można po prostu metodą prób i błędów, ćwicząc latanie przy tandemach, co często chętnie umożliwiają strefy.


Największym plusem zawodu kamerzysty spadochronowego jest możliwość zaczęcia stosunkowo wcześnie. Mając na koncie już około 200 - 300 skoków z powodzeniem można zacząć orientować się w tym temacie. Młodzi skoczkowie cenią sobie również to, że skoki przy tandemach, mogą być także świetnym treningiem. Z każdym skokiem udoskonalać można swoje wyjścia, latanie, czy lot i lądowanie na czaszy. Co niemniej ważne, praca kamerzysty nie jest obarczona żadnym dodatkowym ryzykiem i odpowiedzialnością. Jest on odpowiedzialny za siebie i innych w powietrzu w taki sam sposób jak podczas każdego innego skoku.


Minusów pracy kamerzysty również jest jednak sporo. Są to przede wszystkim bardzo duże koszty. Poza własnym spadochronem (a także jego układaniem po każdym skoku) i wszystkimi spadochronowymi gadżetami, kamerzysta musi posiadać kamerę oraz aparat. Oczywiście w grę nie wchodzą przedpotopowe modele, strefy bardzo często wymagają od swoich cameramanów najnowszych modeli GoPro oraz lustrzanek. Nie obejdzie się również bez chociaż podstawowej wiedzy z zakresu fotografii i obsługi sprzętu, a w przypadku, kiedy kamerzysta sam postanowi montować swoje filmy i obrabiać zdjęcia - również odpowiedniego komputera i programów. Kamerzystę spotykać mogę od czasu do czasu także nieprzyjemności związane z nienagraniem się materiału, utratą go lub nieodpowiednim nagraniem filmu.


* Kamerzysta może również nagrywać innych skoczków, rekordy, teamy skydivingowe podczas zawodów i wiele więcej. :)




Instruktor AFF


Instruktor AFF, czyli osoba ucząca chętnych śmiałków od zera do spadochronowego bohatera. Przeprowadza naziemną część kursu oraz wyskakuje ze swoimi studentami z samolotu, ucząc ich praktyki w powietrzu. Aby w Polsce otrzymać uprawnienia instruktora trzeba mieć na koncie minimum 1000 skoków, przejść specjalny kurs i odbyć praktyki.


W tym przpadku tego zawodu, plusem (przynajmniej dla niektórych) jest duży kontakt ze swoimi studentami, uczenie ich kolejnych umiejętności i możliwość prowadzenia od początku skydivingowej drogi. Instruktor AFF skacze na swoim spadochronie, dzięki czemu po każdym skoku, ma chwile zabawy na czaszy i podczas lądowania.


Minusów niestety również jest sporo. Poza wspomnianymi już wysokimi wymaganiami, które należy spełnić przed podjęciem pracy, bycie instruktorem AFF to przede wszystkim duża odpowiedzialność. Jest on odpowiedzialny za życie swoich uczniów, a nawet największa liczba godzin poświęcona studentowi podczas przygotowań przed skokiem nie gwarantuje tego, że każdy skok pójdzie idealnie. Instruktor powinien posiadać również swój sprzęt (to po jego stronie jest układanie go i wszelkie związane z nim koszty), a także dbać o ważność uprawnień i aktualne badania lekarskie.



Tandem pilot


Tandempilot to osoba, która wykonuje skoki z pasażerami na jednym spadochronie i spełnia marzenia wielu ludzi o skoku. Również w tym przypadku, aby w Polsce otrzymać uprawnienia instruktora tandemowego, trzeba mieć na koncie minimum 1000 skoków oraz przejść specjalny kurs.


Plusami bycia tandem pilotem jest przede wszystkim dość niski wkład finansowy w całą zabawę. Poza oczywiście wcześniejszym pokryciem kosztów kursu, podczas sezonu instruktor właściwie przychodzi na gotowe. Najczęściej dostaje strefowy spadochron, często też kombinezon. Nie odpowiada również za układanie sprzętu, jego konserwacje ani naprawy. Odpowiedzialność za skok oczywiście ponosi, jednak tu ryzyko jest dużo mniejsze niż w przypadku instruktorów AFF. W końcu to tandem pilot steruje całym skokiem - "psikusem" jaki może wywinąć pasażer jest na przykład niesłuchanie zaleceń podczas lądowania i na skutek tego skręcenie nogi.


Minusów tej pracy jest jednak wiele. Jest to najbardziej (z dotychczas wymienionych) wyczerpująca fizycznie praca. Targanie ciężkiego spadochronu na plecach i pasażera na brzuchu to dla tandempilotów codzienność, co często skutkuje u nich bólami kręgosłupa. Skacząc tylko skoki tandemowe nie sposób również podnosić swoich skydivingowych umiejętności - wszystkie skoki są do siebie łudząco podobne. Po stronie instruktora tandemowego jest również posiadanie gadżetów takich jak kask czy wysokościomierz oraz dbanie o ważność uprawnień i aktualne badania lekarskie.




Jak znaleźć pracę w spadochroniarstwie?


Przede wszystkim jeździć na strefy, skakać, dać się poznać jako sympatyczny i profesjonalny skoczek. Działając aktywnie w skydivingu poznaje się wiele miejsc, ludzi, a co za tym idzie - dostaje wiele możliwości. Raz na jakiś czas strefy spadochronowe wrzucają oferty pracy na fejsbukowe grupy i profile, wtedy wystarczy po prostu podesłać swoją kandydaturę - zupełnie jak do normalnej pracy. :)



Czy są to opłacalne zawody?


Będąc kamerzystą lub instruktorem w Polsce zarabia się około 100 - 150 zł brutto za każdy skok. Dzięki temu w intensywny, słoneczny weekend na tych stanowiskach zarobić można nawet około 2-3 tys złotych. Dużo? Wydaje się, że tak. Należy jednak pamiętać, że w Polsce jest to praca sezonowa i ze względu na pogodę też dość niepewna. Nie jest to również praca od 8 do 16. Staff stref spadochronowych spędza na nich całe weekendy, pracując od wschodu do zachodu słońca. Kamerzyści i instruktorzy nie są zazwyczaj zatrudniani w ramach np. umowy o pracę, lecz prowadzą własne działalności gospodarcze. Ponoszą więc wszystkie konsekwencje prowadzenia własnego biznesu. Aby móc pracować w skydivingu należy mieć już duże doświadczenie w tym sporcie, co oznacza często wiele lat trenowania i naprawdę mnóstwo pieniędzy wydanych w swój rozwój i sprzęt. Kiedy zaczyna się już zarabiać na skydivingu, wydatki te wcale nie znikają - wręcz przeciwnie. Regularnie ponosi się różnego rodzaju koszty związane ze sprzętem, ubezpieczeniami, badaniami lekarskimi, uprawnieniami, licencjami, dojazdami na strefę, noclegami czy wreszcie ciągłym własnym rozwojem w sporcie.

Czy jest to zawód opłacalny? To zależy. Są osoby, które skydiving traktują jako letnią pracę dorywczą, jak i takie, które spadochroniarstwem żyją cały rok, zimą działając na przykład jako rigger, coachując w tunelu czy pracując na strefach w cieplejszych krajach. Jedni pracują na jednej strefie w tylko jednym charakterze, inni mają szereg uprawnień, a strefę zmieniają z weekendu na weekend, jeżdżąc tam, gdzie najwięcej są w stanie zarobić.



Czy warto?


Przede wszystkim bycie instruktorem/kamerzystą nie jest metodą na fajne, darmowe skoki. Wbrew temu co można myśleć będąc początkującym skoczkiem, instruktorzy nie robią tego samego co my, mając przy tym płacone. Praca jako instruktor/kamerzysta to naprawdę ciężkie i odpowiedzialne zajęcie, a po weekendzie na lotnisku, do domu wraca się wykończonym. I choć może zabrzmi to górnolotnie to, aby pracować w skydivingu, trzeba ten sport i spadochronowy świat po prostu kochać. W końcu poświęca się mu wszystkie weekendy 6 miesięcy w roku.

Trzeba mieć na uwadze również, że skoki jako instruktor/kamerzysta to nie są takie same jak te, w których wygłupiamy się z przyjaciółmi. Robiąc 8 czy 12 dokładnie taki sam skok tego samego dnia, często może się już bardzo nie mieć na niego ochoty i entuzjazmu jaki towarzyszy nam na początku przygody ze skydivingiem.

Nie da się dla siebie zaplanować wielkiej kariery instruktora, zanim się trochę nie poskacze i nie pozna tego środowiska i sportu - to naprawdę nie jest zwykły zawód.



Alternatywy zarabiania w skydivingowym świecie


Personel naziemny


Na strefach spadochronowych nie pracują przecież sami kamerzyści i instruktorzy. Chcąc uczestniczyć w życiu strefy, zarabiając przy tym przy okazji, można pracować w manifeście, przy obsłudze klientów, układać spadochrony, montować filmy, pomagać przy sprawach marketingowychm, obsługiwać radio i wiele innych. Wiele osób pracujących na tych stanowiskach również jest skoczkami, które w każdej wolnej chwili chętnie wsiadają do samolotu. Dla osób zaczynających skakać i chcący jak najwięcej czasu spędzać na lotnisku, może być to fajna opcja, należy jednak pamiętać, że mimo przebywania na strefie cały czas, ilość wykonanych w sezonie skoków może okazać się niewielka - ze względu na brak czasu wynikający z pełnionych na strefie funkcji.


Coach / load organiser


To zdecydowanie jeden z najciekawszych skydivingowych zajęć. Polega na doszkalaniu skoczków w różnych dziedzinach latania. Aby to robić nie potrzeba posiadać żadnych dodatkowych uprawnień, gdyż nie szkoli się osób nowych, od zera, a licencjonowanych, samodzielnych skoczków. Tacy instruktorzy mogą uczyć chętnych indywidualnie, organizować campy, czy skakać z uczestnikami różnego rodzaju imprez na strefach na całym świecie. Haczyk oczywiście jest. Aby chętnie być zapraszanym na boogie, czy mieć zainteresowanie na swoich campach, trzeba być rozpoznawalnym i cenionym za umiejętności skoczkiem.


Instruktor tunelowy


Co prawda w tej pracy nikt nie płaci za wyskakiwanie z samolotu, jednak i ona posiada wiele swoich zalet. Pracując w tunelu bardzo szybko można zwiększyć swoje umiejętności latania oraz mieć kontakt z wieloma skoczkami na co dzień. Doszlifowując swoje umiejętności podczas skoków, a także utrzymując dobre relacje ze skydiverami, możesz w łatwy sposób zostać spadochronowym coachem i organizować własne campy - patrz punkt poprzedni. Haczyki? Oczywiście! Tuneli w Polsce jest ograniczona ilość i niełatwo dostać w nich prace tak "z ulicy". Ponadto tunele czynne są codziennie, co często kolidować może z chęcią wyjazdu na weekendowe skoki.


Sponsorowany skydiver


A może by tak zainwestować i wyspecjalizować się w jakiejś dziedzinie skoków, dostać do kadry narodowej, a potem niczym Kamil Stoch do emerytury skakać za pieniądze ze stypendium sportowego i reklam mlecznej czekolady? Niestety może być mały problem.

Chociaż istnieją kadry narodowe w poszczególnych dziedzinach skydivingu, do których (trenując konkretną dziedzinę) wcale nie jest tak trudno się dostać, to sport ten w Polsce nie ma praktycznie żadnego dofinansowania, a zawodnicy często dopłacają z własnej kieszeni nie tylko do treningów, ale też do wyjazdów na zawody i specjalnych sportowych licencji.

Pozyskanie sponsorów zewnętrznych też do najłatwiejszych nie należy - jest to sport niszowy, nieposiadający swoich kibiców i nietransmitowany w żadnej telewizji.

Nie oznacza to, że nie warto próbować. Obecnie za sprawą social mediów wiele skoczków na świecie staje się rozpoznawalnych, posiada wiele followersów na przykład Instagramie, a co za tym - jest chętniej przez firmy wspieranych. I to nie tylko utytułowani zawodnicy, lecz także zwykli skoczkowie tworzący ciekawy content.

W Polsce na ten moment to jeszcze niezbyt (poza oczywiście sponsorowaną m.in. przez Red Bulla Mają Kuczyńską) istniejący temat. Ale kto wie, jak to będzie za kilka lat. ;)



Podsumowanie


Czy wybierz pracę w skydivingu nie przepracuje się nawet jednego dnia w swoim życiu? Według mnie bullshit. Można, będąc instruktorem lub kamerzystą, kochać i uwielbiać swoją pracę. Sama znam wiele osób, o których mogę śmiało powiedzieć, że jest to ich wielka pasja. Jednak według mnie, zawsze pozostanie ona niezwykle ciekawą, ale cholernie ciężką i odpowiedzialną pracą.


Ja osobiście nie planuję robić spadochronowej kariery ani podejmować żadnej pracy skydivingowej i okołoskydivingowej w weekendy na lotnisku.

Pracując przez kilka lat na strefie momentami na samolot i spadochrony nie mogłam już patrzeć, dlatego na skoki wolę zarabiać inną pracą, tak aby weekendy na lotnisku móc poświęcić sobie, swojej przyjemności i rozwojowi. Choć chętnie za reklamowanie jakiejś wegańskiej, mlecznej czekolady, nowy spadochron przygarnę. ;)



  • White Facebook Icon
  • White Instagram Icon
  • White YouTube Icon
18121827_1913051192271461_2639485017539399613_o
11950358_1082216181798136_4160543605471612753_o
11952924_10204753811837548_3588448003239443632_o
10153966_788286507857773_3171307387304116632_n_preview
G0011438_preview